O Ciepłowo
Termometr pokazuje 21 stopni, a Ty marzniesz
To nie kwestia wrażliwości ani wyobraźni. Temperatura powietrza to tylko jedna z czterech rzeczy, które decydują o tym, czy jest Ci ciepło — i zwykle nie ta, która akurat u Ciebie zawodzi.
Dlatego ta strona nie jest opowieścią o nas. Jest o tym, dlaczego w tym samym mieszkaniu jednej osobie jest ciepło, a drugiej zimno, i co z tym faktycznie da się zrobić. Część odpowiedzi nie ma nic wspólnego z tym, co sprzedajemy — i tak też to napisaliśmy.
Cztery rzeczy, nie jedna
1. Temperatura powietrza. To ta, którą pokazuje termometr i którą ustawiasz na termostacie. Dla pokoju dziennego rozsądny punkt wyjścia to 20–21°C, dla sypialni około 18°C, dla łazienki 24°C. Jeśli to jedyna wielkość, na którą patrzysz, tracisz z oczu trzy pozostałe.
2. Temperatura powierzchni wokół Ciebie. To jest ta niedoceniana. Ściany, podłoga i przede wszystkim okna oddają albo odbierają ciepło przez promieniowanie — dokładnie tak, jak czujesz ciepło ogniska, mimo że powietrze między Tobą a nim jest zimne.
Przy zerze na zewnątrz i 21°C w pokoju szyba starego pojedynczego okna ma około 10 stopni, a porządne okno dwuszybowe — około 16. Siedząc pod takim oknem, oddajesz mu własne ciepło przez cały wieczór. Odczuwalna temperatura leży mniej więcej w połowie między temperaturą powietrza a średnią temperaturą otaczających powierzchni, więc zimna ściana potrafi „zabrać" dwa stopnie, których termometr nigdy nie pokaże.
3. Ruch powietrza. Przeciąg o prędkości ledwie zauważalnej — rzędu 0,2 m/s — daje odczucie mniej więcej jednego stopnia mniej. Nieszczelna rama okienna, niedomknięte drzwi balkonowe, kratka wentylacyjna nad głową. Nie musisz go czuć jako wiatru, żeby działał.
4. Wilgotność. Zimą w ogrzewanych mieszkaniach powietrze bywa bardzo suche. Poniżej 40% wilgotności względnej to samo powietrze wydaje się chłodniejsze, a przy okazji wysusza śluzówki i sprzyja elektryzowaniu się tkanin. Powyżej 60% zaczyna być parno i pojawia się ryzyko wilgoci na zimnych ścianach. Przedział 40–60% to obszar, w którym większości ludzi jest po prostu dobrze.
Które z nich jest Twoim problemem
Objawy są dość charakterystyczne i pozwalają to rozstrzygnąć bez żadnych przyrządów.
Zimno Ci w całym mieszkaniu, równomiernie. To po prostu za mała temperatura powietrza. Grzejesz za słabo albo ogrzewanie nie nadąża.
Jest Ci zimno tylko w jednym miejscu — przy oknie, pod ścianą zewnętrzną, w narożniku. To temperatura powierzchni. Powietrze jest w porządku; oddajesz ciepło w stronę czegoś zimnego.
Marzną Ci stopy, choć reszta jest w porządku. Zimna podłoga, zwłaszcza na parterze i nad nieogrzewaną piwnicą. Stopy są na to nieproporcjonalnie wrażliwe i potrafią zepsuć odczucie całego pokoju.
Czujesz „powiew", ale nie widać skąd. Nieszczelność. Kartka papieru przyłożona do ramy okiennej albo zapalona zapałka pokażą to w kilkanaście sekund.
Jest Ci chłodno mimo wysokiej temperatury, a rano boli Cię gardło. Za sucho. Termometr nie kłamie — po prostu mierzy nie to.
Siedząc, marzniesz; chodząc, jest Ci dobrze. Twój własny metabolizm. W bezruchu produkujesz znacznie mniej ciepła i wtedy wszystkie powyższe czynniki działają mocniej.
Co na co działa — łącznie z tym, czego u nas nie kupisz
Za niska temperatura powietrza → dogrzanie pomieszczenia. To jedyny przypadek, w którym problemem jest po prostu ilość ciepła.
Zimne powierzchnie → ciepło promieniujące skierowane na Ciebie, a nie w powietrze, albo ograniczenie strat przez samą powierzchnię: grubsza zasłona zaciągana na noc, folia termiczna na szybę, ekran za grzejnikiem pod oknem. Dwie z tych trzech rzeczy kupisz w markecie budowlanym za kilkadziesiąt złotych i będą działać lepiej niż cokolwiek, co moglibyśmy Ci sprzedać.
Zimna podłoga → dywan albo chodnik w miejscu, gdzie faktycznie stoisz i siedzisz. Prosta rzecz, a różnica jest natychmiastowa.
Przeciągi → uszczelka samoprzylepna do ramy, szczotka pod drzwi. Kosztuje tyle co nic i eliminuje przyczynę zamiast maskować skutek. Nie zasłaniaj kratek wentylacyjnych — to nie są nieszczelności, tylko wentylacja, a jej zablokowanie kończy się wilgocią i pleśnią.
Suche powietrze → nawilżenie. Bywa, że wystarczy suszenie prania w pokoju.
Siedzący tryb wieczoru → okrycie. Koc albo pled ogranicza Twoje własne straty ciepła zamiast podgrzewać dwadzieścia metrów sześciennych powietrza wokół Ciebie, i właśnie dlatego działa natychmiast, podczas gdy grzejnik potrzebuje kwadransa.
Najważniejsze zdanie na tej stronie
Ogrzewanie całego pokoju, gdy problem dotyczy jednej osoby siedzącej w jednym miejscu, jest najdroższym możliwym rozwiązaniem.
Podniesienie temperatury w mieszkaniu o jeden stopień zwiększa zużycie energii na ogrzewanie mniej więcej o kilka procent — przez całą zimę, w każdym pomieszczeniu, także tych, w których nikogo nie ma. Rozwiązanie skierowane na jedną osobę w jednym fotelu kosztuje ułamek tego.
To nie jest slogan sprzedażowy, tylko powód, dla którego warto najpierw ustalić, co właściwie jest nie tak.
Czego nie robimy
Nie obiecujemy oszczędności w złotówkach. Zależą od metrażu, izolacji, taryfy i tego, jak zmienisz swoje przyzwyczajenia. Każda liczba, którą byśmy tu wpisali, byłaby zmyślona, a po najbliższej zmianie cen energii dodatkowo nieaktualna.
Nie tworzymy pośpiechu. Żadnych liczników odliczających czas. Żadnego „zostały 3 sztuki", kiedy leży ich trzysta.
Nie gonimy za kolorem sezonu. To, co kupujesz do domu, zostaje w nim na lata. Odcień, który był wszędzie przez jedną jesień, przez resztę życia produktu wygląda dokładnie jak tamta jesień.
Co znajdziesz na stronie produktu
- Zmierzone wymiary i waga — nie oszacowane ze zdjęcia
- Skład i materiał, tak jak podaje go producent
- Sposób pielęgnacji, łącznie z tym, czy produkt zniesie pralkę lub suszarkę
- Parametry techniczne tam, gdzie mają znaczenie
Jeżeli jakiejś wartości producent nam nie potwierdził, zostawiamy puste pole zamiast zgadywać. Puste pole jest uczciwe. Zmyślone jest powodem, dla którego rzecz nie mieści się tam, gdzie miała stanąć.
Niewiele przechodzi przez to sito, dlatego asortyment pozostaje na tyle mały, żebyśmy o każdej pozycji umieli powiedzieć coś konkretnego.
Napisz, zanim kupisz
Najbardziej przydatna wiadomość, jaką możesz do nas wysłać, opisuje problem, a nie produkt: gdzie i kiedy marzniesz, w którym miejscu mieszkania, i czy chodzi o jedną osobę czy o całe pomieszczenie.
Na tej podstawie powiemy, która z czterech przyczyn najpewniej u Ciebie zawodzi i co na nią realnie działa. Jeżeli uczciwa odpowiedź brzmi „uszczelka za dwadzieścia złotych", to ją usłyszysz.
Wolimy poświęcić dziesięć minut na pomoc w wyborze niż obsługiwać zwrot. Jedno i drugie nic Cię nie kosztuje. Tylko jedno kończy się rzeczą, z której korzystasz.
Na co możesz liczyć
- Bezpłatna dostawa standardowa przy każdym zamówieniu na terenie Polski
- 6–9 dni roboczych od zamówienia do drzwi, z numerem śledzenia na e-mail
- Żadnych opłat przy odbiorze — wysyłamy z Polski, więc nie ma cła ani podatku importowego
- Ceny zawierają VAT 23% — kwota w koszyku jest kwotą, którą płacisz
- 30 dni na zmianę decyzji od daty dostawy — 14 z nich to ustawowe prawo odstąpienia, resztę dokładamy od siebie
- Wolno Ci otworzyć opakowanie i obejrzeć towar — to nie wpływa na prawo zwrotu
- 2 lata odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową, a przez te 2 lata to my musimy wykazać, że wada nie istniała przy dostawie
- Uszkodzone, niewłaściwe lub niekompletne? Wysyłamy nowy egzemplarz. Nic nie płacisz i nic nie odsyłasz
- Żadnych opłat manipulacyjnych ani administracyjnych
- Odpowiedź w ciągu 1 dnia roboczego, od człowieka
Gdzie jesteśmy
Ciepłowo Sp. z o.o. to sklep internetowy z siedzibą w Kielcach, wysyłający na terenie Polski. Nie mamy sklepu stacjonarnego — adres poniżej służy do korespondencji, nie jest otwarty dla klientów i nie można tam zostawiać zwrotów. Adres do zwrotu wysyłamy e-mailem po zatwierdzeniu zgłoszenia.
E-mail: pomoc@cieplowo.com
Telefon: 800 115 055
Obsługa klienta: pon.–pt. 09:00–17:00
Sob. i niedz.: nieczynne
Czas odpowiedzi: w ciągu 1 dnia roboczego
Ciepłowo Sp. z o.o.
ul. Świętokrzyska 20, 25-406 Kielce, Polska